16.03.2019

Super pilny plan pomocy



1. Zapewnienie dodatkowych posiłków dla grupy dzieci.

2. Dofinansowanie opłat za naukę w szkole.


3. Fundusze na kontynuacje działalności CazaleTVPologne



4. Zorganizowanie posiłku w dniu 27 marca podczas uroczystości z okazji 50 tej rocznicy tragicznego zamordowania 23 mieszkańców Cazale, z których większość miała korzenie polskie.

5. Zakup małego prostego aparatu fotograficznego.

Zróbmy wszystko, aby pozyskać na w/w cele sumę 10 000 PLN


Te działania będą na razie przeznaczone dla grupy dzieci skupionej wokół naszej CazaleTVPolonia






Rodziny większości tych dzieci mają korzenie polskie.


Let’s pray for peace in Haiti.
Christopher 

Społeczny Polonijny Komitet Wspierania Polonii Haitańskiej



"Haiti błaga o pomoc" 


Polacy, Polonio - nie bądźmy obojętni na tragedię rozgrywającą się kolejny raz na Haiti - pomóżmy Haitańczykom - pomóżmy społeczności w Cazale - pomóżmy Polonii haitańskiej.




Dziękujemy za każdą wpłatę na zrzutki dla naszych Przyjaciół



AUTOR BLOGA ODDAŁ WIELE GODZIN WSPIERAJĄC NAJPIĘKNIEJSZĄ IDEĘ NIESIENIA POMOC I WSPIERANIA POLONII HAITAŃSKIEJ.

BOHATERAMI SĄ PAŃSTWO SZYBIŃSCY ORAZ WSZYSCY MIESZKAŃCY CAZALE ORAZ GERMAN I OKOLIC - Z KTÓRYMI CHRISTOPHER I ELIZABETH MIELI OKAZJĘ TWORZYĆ TERAŹNIEJSZOŚĆ.

BLOG JEST OPOWIEŚCIĄ NIE KOŃCZĄCĄ SIĘ - JEDNAK TERAZ PORA NA INNYCH AUTORÓW - TWÓRZCIE KU UTRWALANIU PAMIĘCI POLONII HAITAŃSKIEJ.

OD TERAZ WSZELKIE INICJATYWY PROSZĘ KIEROWAĆ DO BOHATERA TEJ OPOWIEŚCI - KRZYSZTOFA CHRISTOPHERA - Z BOGIEM PRZYJACIELE.


08.03.2019

Zbliża się 27 marca 2019 - 50. rocznica masakry w Cazale

Historia osiągnęła pół wieku od tragicznych wydarzeń, które pochłonęły ofiary ludzkie - imienne ofiary sprzeciwu totalitarnej dyktatury. - Rok temu polski akcent uhonorował ofiary tych wydarzeń ale także utrwalił polskość na Haiti, w sercach mieszkańców Cazale. 






Udało się bardzo wiele - ale nie wszystko - chociaż zaiskrzyło wiele iskierek nadziei na lepsze jutro - to natura robi swoje. W tym roku to Oni - czyli Polonusi muszą dać samodzielnie świadectwo solidarności z ofiarami ale także z Polską, wiarą przodków z Polski, która nie istniała wówczas na mapach świata. 

Dzisiaj Haiti walczy o swoje miejsce na mapach świata w godnym miejscu politycznym, społecznym i humanitarnym. - Nie jest łatwo - a wręcz bardzo trudno. Wydarzenia dziejowe, jakie zaistniały przez ostatnie pół wieku odcisnęły blizny trudne do zagojenia w narodzie, który ciągle jest targany przez naturę i brak stabilizacji ekonomicznej. 

My Polacy mamy jednak moralny obowiązek - bo to oni wówczas oddali nam swój kawałek ziemi na użytek polski - bo jak inaczej nazwać ówczesną sytuację. - Co prawda utraciliśmy jako naród pewne przywileje w państwie Haiti - ale dla czynienia dobra - nie ma granic i różnic - są za to cele wyznaczane przez potrzebę serc.



W roku 2017 zaczynała rodzić się idea Dnia solidarności Polaków z Polonią haitańską. - Mijają prawie dwa lata - pragniemy, aby to wszystko, co udało się zrobić - nie przepadło w kolejach dziejowych.


Pragniemy jako Społeczny Polonijny Komitet Wspierania Polonii Haitańskiej podziękować za zainteresowanie się tematyką poruszaną na tym blogu Ambasadzie Rzeczypospolitej Polskiej w Panamie - cenna to chwila, kiedy przedstawiciele dyplomacji Rzeczypospolitej Polskiej starają się doszukać tej potrzeby polskości wśród mieszkańców kilku miejscowości na Haiti - a szczególnie w Cazale - kolebce rodzin z polską krwią po mieczu i haitańską po kądzieli. - Tak oto - my Polacy na całym świecie zwani Polonią mamy moralne wyzwanie do stawienia czoła i uhonorowania w dniu 27 marca minutą ciszy a być może zniczem pamięci, refleksją a nawet modlitwą - tych, którzy tam pozostali na wieczność, tych którzy są potomkami legionistów z Polski, którzy doświadczywszy zniewolenia opowiedzieli się za wolnością początkowo obcych sobie przeciwników w potyczce zbrojnej - a następnie pokochawszy rodowite Haitanki - uczyli je polskości. 

Mało, bardzo mało zostało symboli po tych czasach - jednak pozostał język, zamiłowanie do polskich tradycji i marzenia - te marzenia o polskości - ten duch polskiej niepodległości.

Nie zapomnijmy tamtych dni:

https://haiti-polonia.blogspot.com/2018/03/obelisk-pamieci-wydarzen-27-marca-1969-r.html

https://haiti-polonia.blogspot.com/2018/03/ayiti-pologne-2018-pamieci-ofiar-w.html

https://haiti-polonia.blogspot.com/2018/03/pamieci-ofiar-w-cazale-27-marca-1969-r.html

Jako Społeczny Polonijny Komitet Wspierania Polonii Haitańskiej mamy moralny obowiązek zaapelować do Polaków, Polonii i władz reprezentujących Rzeczpospolitą Polską - pamiętajmy i wspierajmy - bo tam, gdzie chociaż jedna kropla polskiej krwi przelana o wolność - tam Polska - nasi ludzie, nasi obywatele po krwi polskiej. 




20.02.2019

Niepokojące wieści z Haiti

Przyjaciele i wszyscy czytelnicy bloga - zapewne już słyszeliście o niepokojących wydarzeniach na Haiti. Smutne i bolące jest to, że państwo Haiti nękane jest burzami politycznymi - w sytuacji, kiedy dwa tragiczne trzęsienia ziemi pogrążyły Haiti nie tylko w chaosie i kryzysie ekonomiczno-politycznym - ale także dochodzą z mediów wieści o tym, że wzrasta niepokojąco liczba przypadków niewolnictwa - zwłaszcza dzieci - oddawanych przez rodziców do bogatszych rodziny - co nie oznacza, że do rodzin mających na celu poprawę losu tych dzieci.

W kościołach rzymskokatolickich pojawiły się apele o wsparcie humanitarne dla Haitańczyków - bo wielu z nich żyje za około jednego dolara amerykańskiego dziennie - to dramatycznie mało. - Haiti jest najbiedniejszym państwem zachodniej półkuli Ziemi - już ten fakt stanowi o tym, że cywilizacja zachodnia winna jest wobec Haiti pomoc a nie izolowanie tego narodu. Polityka jest skomplikowanym tworem - ale prawa człowieka przyjęte przez wiele światowych mocarstw - muszą być dla nas drogowskazem - dlatego nie poddajmy się w opiece nad tymi, którzy nam zaufali, którzy w Polakach i Polsce widzą swoje światełko w tunelu. 

Jak pomagać? - Sami nie potrafimy tego zorganizować - potrzebne są pieniądze ale i ludzie -  tacy - najlepiej znający język francuski lub kreolski i angielski - jako podstawę do tworzenia dokumentów i prowadzenia rozmów. Wyjazdy na Haiti tym czasem są odradzane przez MSZ RP - ale tam lecą korespondenci prasowi i medialni - lecą tam reporterzy - tak, więc nie jest to miejsce oderwane od świata.

Oczywiście pierwsze kroki trzeba opierać o informacje m.in. na stronie, której link podajemy:


Każdą podróż warto odnotować w systemie ODYSEUSZ - dla własnego bezpieczeństwa i spokoju osób najbliższych.


Co możemy zrobić? - Szukamy rozwiązań na wspieranie Polonii haitańskiej - tych naszych Polaków sercem - pomimo tak nikłej wiedzy o Polsce - bo izolowanie tych ludzi od informacji o przodkach i ojczyźnie polskich przodków - robi swoje. 


A tym czasem załączamy najnowsze zdjęcia przesłane z Cazale. 











- Czy, te dzieci nie zasługują na spokojne życie? Zasługują - i my Polacy w Polsce i na całym świecie Polonia - możemy im pomagać regularnie i bez przeszkód. - Wystarczy tylko zechcieć - poszperać w zagadnieniach pomocy i sposobach dostarczania tej pomocy. 

Społeczny Polonijny Komitet Wspierania Polonii Haitańskiej 

20.02.2019


30.01.2019

Lekarze i pacjenci w Germain

Grudzień 2018 roku - planowana wizyta lekarzy i pomocy medycznej w Germain. - Ludność z całej okolicy przybyła na badania i po pomoc lekarską. Takich wizyt brakuje wszystkim. - To bardzo konkretna pomoc - bo chociaż na Haiti z opieką medyczną być może nie jest najlepiej - ale lekarze poświęcają pacjentom maksymalnie długo czasu - w miarę możliwości. - Każdy chce być wysłuchany, osłuchany i przebadany. A chorób nie brakuje, nie brakuje inwalidztwa i schorzeń przewlekłych. Najtrudniej mają osoby stare - seniorzy pamiętający te tragiczne czasy na Haiti. A przecież są tam też ofiary trzęsień ziemi, przewrotów politycznych oraz prywatnych tragedii osobistych. - Choroby nie wybierają - chorujemy wszyscy i trudno jest znaleźć człowieka zdrowego w stu procentach. 

Podstawowa opieka medyczna oferuje najpilniejszą diagnostykę stanu zdrowia oraz interwencyjną pomoc doraźną. - Mieszkańcy Cazale i Germain mają swoje święto zdrowia. 


Udałem się jako wiecznie ciekawy świata i rzeczywistości fotoreporter utrwalający świat taki, jakim on jest - aby towarzyszyć moim znajomym przy okazji wizyty lekarzy i utrwalić chwilę z życia ludzi mi bliskich. 


Dzieci stanowią bardzo poważną społeczność wśród dorosłych - i to one potrzebują najwięcej troski - bowiem, jeżeli teraz coś będzie zaniedbane - to w przyszłości może skutkować nawet inwalidztwem lub krótszym życiem. Stąd też rodzice przyprowadzili swoje dzieci, aby razem zatroszczyć się o stan zdrowia. 


Ruch wokół przychodni, jak w każdym punkcie opieki medycznej - ale kobiety częściej odwiedzają takie miejsca niż mężczyźni. - Może wynika to z tego, że mężczyźni bardziej ukrywają swoje choroby - chcąc, jak najdłużej utrzymać swój wizerunek pełnej społeczny, jako użyteczny. Chyba nie jest to najlepsza metoda - tym bardziej, że to kobiety jakoś więcej znoszą trudów i obciążeń społecznych. Ale my faceci staramy się jak najdłużej zachować kondycję i sprawność. Choroby jednak nie wybierają na płeć - chorujemy wszyscy.


Warunki bardzo skromne. Lekarze nie mają luksusowych gabinetów, nie kapryszą - leczą. To nie jest świat ekstrawagancji - jednocześnie lekarze muszą być bardzo dobrymi specjalistami pracującymi w terenie - co wymaga od nich specjalnej kondycji psychicznej i fizycznej. 



Kolejka do lekarza - praktycznie jest wszędzie. W Polsce także. Taki świat. Obciążeni jesteśmy wszyscy przypadłościami a nadal na świecie jest więcej prawników niż lekarzy.



Cierpliwość i doświadczenie - to cechy dobrego lekarza pracującego w terenie. - Trzeba wszystko opracować - trzeba zapisać i przeanalizować na cito - tutaj nie ma miejsca na pomyłki - nawet, jeżeli nie uda się postawić diagnozy ostatecznej na miejscu - trzeba podjąć decyzję - co dalej z pacjentem, jakie zastosować metody leczenia, aby ulżyć w cierpieniu. 




W Polsce prowadzona jest polityka senioralna - co do oceny tej polityki pozostawiam czytelnikom tego bloga ocenę. Natomiast w Cazale i Germain - polityka senioralna opiera się o rodzinę - czyli tradycyjne wartości. - Lata życia robią jednak swoje - tym bardziej, jeżeli przeżyło się wiele pokoleń w trudnych warunkach socjalnych i społecznych. Nie łatwo jest pogodzić się ze starością na łasce losu - dlatego każda forma opieki jest cenna i daje ulgę w cierpieniu. - W społeczeństwie panuje szacunek do osób starych - bo jako seniorzy społeczni są jedynymi świadkami historii i tradycji. - Nie łatwo zapewne młodym lekarzom zrozumieć wszystkie potrzeby osób starych - ale cierpliwości im nie brakuje. 


Technologia w służbie człowiekowi - tak można napisać o tym, kiedy najnowsze technologie łączone są z pracą lekarza środowiskowego pracującego w terenie między ludźmi nie zawsze posiadającymi wiedzę o tym, jak bardzo zaawansowana jest medycyna w państwach wysoko rozwiniętych. - Chorzy nie oczekują cudów - chcą tylko mniej cierpieć w chorobie, nie chcą czuć bólu lub pragną przeżyć jeszcze kilka lat w nadziei na łatwiejszy dostęp do medycyny.




- Jak już pisałem - sam wymagam stałej opieki medycznej - dlatego pobyt na Haiti owszem służy mi fizycznie i psychicznie - bo klimat haitański jest rajski - ale w Polsce jednak łatwiej mi o dostęp do właściwego lekarza i leków. - Patrzyłem na to wszystko, co działo się w Germain i nie zazdroszczę ani pacjentom ani też lekarzom. - To bardzo trudne warunki - chociaż nie tragiczne. - Może nawet bardziej naturalne - bo realia na przykład polskie nie zawsze odzwierciedlają XXI wiek. 
Nie ma co narzekać - istotą sytuacji było zapewne postawienie konkretnych wytycznych na temat stanu zdrowia społecznego i potrzeb bieżących - przed jakimi stoi państwo haitańskie. Mnie interesowało to, jak wielu pacjentów potrafi mówić o swoich dolegliwościach, jak wyglądają obcy i znajomi mi mieszkańcy Cazale i Germain. 

Tak to wygląda - zapewne wielu z naszych czytelników zastanawia się, jak oni sobie radzą - a właśnie radzą sobie - żyją nawet długo - chociaż seniorów ubywa - to chciałbym powracając spotkać ich wszystkich ponownie. 

Tym czasem szukamy informatyka - najlepiej z Warszawy lub okolic, który pomoże mi i nam w zbudowaniu strony internetowej - mającej na celu skupienie głównej uwagi i celów bezpośrednio związanych ze Społecznym Polonijnym Komitetem Wspierania Polonii Haitańskiej - i tutaj apel do specjalistów chcących pomóc zarówno nam, jak też tym mieszkańcom Cazale i okolic na Haiti - w utrwaleniu wszystkich formalnych informacji pod domeną, która widnieje na tablicy pamiątkowej, którą upamiętniliśmy ofiary reżimu i ich bliskich w Cazale. 

Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie, niech Bóg Wam błogosławi - trwajmy w przekonaniu, że nasza misja związana z Haiti a szczególnie miastem Cazale - przetrwa i będzie miała coraz więcej wspierających.

Krzysztof Christopher




26.01.2019

Grudniowy spacer po Cazale

Zadomowiłem się w Cazale - spędzając tyle czasu w wybranym sobie miejscu na Ziemi - człowiek zapuszcza korzenie. Brakowało mi jednak ostatnio Elizabeth oraz moich bliskich. - Nie łatwo jest dzielić swój świat na dwa światy - a mam cały świat - w oczach, sercu, wspomnieniach. 

- Grudzień 2018 roku sprzyjał refleksjom. Wiele się udało, wiele jednak zostało do zrobienia - czy znajdą się kontynuatorzy naszej idei, naszej misji - naszego małego dzieła - dla Polonii haitańskiej, dla haitańskich przyjaciół, dla haitańskich dzieci - którzy tak mają marzenia, którzy być może nie liczą na wiele - ale pokochali naszą obecność, przyzwyczaili się do mnie i Elizabeth - do naszych spacerów, do naszej aktywności mobilizującej mieszkańców nie tylko Cazale - do czynienie tego, co przynosi polepszenie poziomu ich życia. Wiele tego - spacerkiem z plecakiem na plecach odwiedziłem miejsca tak dobrze mi już znane. 

Uściski serdeczności - to najcenniejsza zapłata niewygody lub trudu realizacji pragnień. Tylko tyle - bo cóż można oczekiwać od ludzi potrzebujących tak wiele a cieszących się czymkolwiek. Wspaniali przyjaciele i wspaniali Polonusi, w których żyłach płynie zapewne wiele polskiej krwi - bo nie sposób pojąć tak wielkiej woli utrwalenia pamięci o Polakach - legionistach francuskich, którzy postawili się rozkazom Francuzów i wsparli rodzącą się wolną od ucisku społeczność haitańską.


W Polsce raczej nie ma już miejsc, gdzie dzieciom brakuje dętek i opon do rowerów. W Cazale nadal jest to problem - więc może znajdzie się darczyńca, który odezwie się i wyśle tym haitańskim dzieciom w darze - dętki i opony. Dobrze, gdyby taki się znalazł. 


Na każdym kroku serdeczność. Takich chwil się nie zapomina, takich ludzi się pragnie spotykać. - Ogromna przepaść ekonomiczna, jaka dzieli Polskę i Haiti sprawia, że kamienne drogi nie sprawiają bólu chodzenia po nich - chociaż przypominają, że na świecie nie jest aż tak wspaniale, jak można to sobie wyobrażać. Przywykliśmy, jak przywykłem - chociaż brak dobrej opieki medycznej daje się we znaki. - Nie narzekam jednak - nie wszystkim ludziom jest dane poznać tak wiele, jak udało się nam - mojej rodzinie. Być może zapłaciliśmy zbyt wysoką cenę za spełnienie tych wszystkich podróży - ale nie ma róży bez kolców. Wszystko w bożej opatrzności. 


Papa Doc, czyli Francois Duvalier - rękami zbrodniarzy z brygad śmierci dokonał masakry na ludności Cazale. 27 marca 1969 roku - potomkowie Polaków na Haiti - mieszkańcy Cazale i ich przyjaciele - odczuli reżim, jak mało kto - ofiary udało się dzięki wielu zabiegom uhonorować tablicą pamiątkową i uroczystością z tej okazji - o czym pisaliśmy tutaj oraz udokumentowaliśmy te fakty ku potomności. 




Mały - wielki człowiek. - Oby kiedyś, gdy dorośnie miał wiele wspomnień o tym, jak my Polacy wnosiliśmy w ich świadomość poczucie godności i solidarności. To cenny uścisk dłoni. Takich momentów można w Cazale doświadczyć wiele. W sercu kwitnie nadzieja, że praca nie idzie na marne. Piękne uczucie i refleksja - naprawdę warto. - Aby byli kontynuatorzy, aby nie uschły te ziarenka polskości, jakie zasialiśmy w Cazale i mieszkańcach tej, jakże polskiej wioski.


Nie wszystko można przełożyć na język mówiony - gest dopełnia zawsze zdania. Dobrze jest przejść się po okolicy i zainspirować młodszych wiekiem do aktywności.


Czarny knur - całkiem swojski - jak przystało na tubylca - spokojny i przyjaźnie nastawiony. Zareagował na listek - ale nie wiem, czy chciałby taką dietę na dłużej. 


Kanały nawadniające i odprowadzające wodę pomagają w uprawach rolnych. Nie wiem, ile minie lat - zanim dotrze tutaj XXI wiek ale póki co - musimy ich wspierać podsuwając pomysły. - Co prawa nie jest to moja specjalność - lecz, jak patrzę na to wszystko - to wiem, że pomiędzy rajem a ziemią nie ma wiele różnic - być może tylko polityka psuje wszystko. Nie angażując się jednak w politykę warto angażować się w pomoc humanitarną i solidarność z mieszkańcami Cazale. 



I znów serdeczne spotkanie. Przeżywam zawsze takie chwile, kiedy otrzymuję serdeczne słowa jako walutę na dalszą drogę. Cenne to i podnoszące na duchu. Lubię dać od siebie i otrzymać - chociażby był to gest przyjaźni. 




Szacunek w obie strony - to więcej niż pochlebstwa. Konkretna rozmowa, jakieś sugestie lub uwagi. Trudno pojąć mentalność mieszkańców Cazale, jeżeli tylko się o tym czyta - trzeba ich odwiedzić - polecieć - przygotowawszy podróż i oprzeć ją o kontakty, jakie już są - ważna jest znajomość języka - francuskiego lub kreolskiego - chociażby odrobina - ale jest to elementarna forma komunikacji. 




Przyjacielskie spotkanie na szczycie chciałoby się napisać. Jak bowiem nazwać spotkanie dwóch seniorów mających tak różne doświadczenia życiowe a jednak rozumiejących się bez wielu zbędnych słów. - Czasem gest znaczy więcej niż wylewność słów. 




Najpopularniejszą formą szybkiego przemieszczania się - jest - złapanie "stopa" - chociaż czasem tak bywa, że po przejechaniu kilkunastu kilometrów na przykład jako pasażer na motocyklu - żałuje się, że to nie sen. Jednak lepiej jechać niż te kilkanaście kilometrów iść pieszo. 

I jeszcze moment, kiedy mogę podzielić się tym, co już zrobiliśmy i zainspirować naszą ideą młode pokolenie tych, które będą wnosiły w przyszłe pokolenia pamięć o tym, że tutaj Polacy są także u siebie. 


Opuszczając Cazale nakreśliłem wiele planów - potrzeba jednak wielu ludzi - zaangażowania do tego środków i wolontariuszy - tym czasem trwajmy w tym, co jest. 

Christopher